piątek, 19 maja 2017

Nowości - stroje kąpielowe z instagrama

Nic na to nie poradzę - Instagram  made me buy it! Przynajmniej godzinę dziennie przeglądam fotki na insta, jadąc tramwajem, pociągiem, odpoczywając wieczorem. Z każdej strony atakują mnie zdjęcia fit babek, ze skórą koloru niemal hebanu, odziane w seksowne kostiumy kąpielowe. Ja mam na punkcie kostiumów lekkiego bzika, więc zrobiłam sobie ostatnio mały (wcale nie mały, bo to jeszcze nie koniec!) prezent i zamówiłam nieco dobroci. Jak się pewnie domyślacie, jako zwykła dziewczyna, a nie "modelka z instagrama" nie wyglądam w tych strojach tak marvelous, pewnie to dlatego, że nie mam sztucznych cycków i wytrenowanego brzucha, ale jakoś nie narzekam! Stroje są wykonane doskonale i wyglądają super. Polecam :)



Jeśli jesteście ciekawi, to kupiłam stroje tu: BORDOWY: KLIK   LIŚCIASTY:KLIK

W sklepie Sammydress znajdziecie też inne ciekawe ciuchy i gadżety, np bardzo modne ostatnio zabawki "spinnery". Testowaliście już taki bajer? Według mnie to jakiś nowoczesny odpowiednik jo-jo, którego nie byłam nigdy fanką, ale kto wie, może to coś fajnego? Sama chyba zamówię i wypróbuje :P

A tak a propos nęcących, instagramowych zdjęć ciuchów, to zajrzycie jeszcze TU, aaaalbo nie, jeśli wam forsa miła :D

wtorek, 2 maja 2017

Haul zakupowy

Ostatnio jestem mocno nakręcona na tiszerty. Szare, białe, kolorowe, z napisem, z przesłaniem lub wręcz przeciwnie. Zwykłe koszulki to bardzo trendowa część garderoby, co mnie cieszy, bo nie jestem fanką ani wymyślnych bluzek, ani koszul na tyle, żeby codziennie je nosić, ale tiszerty to moja rzecz! Nie omieszkałam uposażyć się w dwa nowe przy ostatnich zakupach. 


 Szara: TUTAJ Zielona: TUTAJ

Jestem też fanką ubrań w kratkę, szczególnie tę czarno-czerwoną. Bluzka z rękawem 3/4 wygląda bardzo ładnie, jej krój podkreśla sylwetkę i ma mój ulubiony rodzaj dekoltu - "V". Jest zrobiona z grubszej tkaniny, jakby wariacja na temat flanelowej koszuli.

W kratkę: TUTAJ

Kolejna mega modna rzecz - tym razem akcesorium - kolorowy pasek do torebki. Można kupić takie osobno i wymieniać w naszych ulubionych torebkach, ale ja zamówiłam całość. Forma worka świetnie prezentuje się z takimi etnicznymi wzorami.


Torebka: TUTAJ

Last but not least - mój najbardziej "szalony" zakup to bluza, która odsłania brzuch. Nie mam idealnej sylwetki, ale jestem ogólnie szczupła + lubię pokazywać moje tatuaże, więc myślę, że się  polubimy. Poza tym, nie ma już co przesadzać, sama zachwycam się pulchniejszymi pannami, które pokazują kawałek brzucha, więc nie będę wobec siebie taka krytyczna. Z resztą, tutaj na pewno znajdzie się wiele osób, które zrobią to za mnie, kiedy tylko w nią wskoczę, enjoy! 


Bluza: TUTAJ