sobota, 14 września 2019

Stylizacja Panny Młodej nie za miliony? Tak, to możliwe!


Ci z was, którzy podglądają mnie regularnie na Instagramie pewnie zdążyli już zauważyć, że jestem w trakcie przygotowań do ślubu. Muszę przyznać, że wysłuchiwanie opowieści znajomych, którzy wyjawiają, że za tę imprezę zapłacili jakieś 80 tysięcy złotych, przyprawia o zawrót głowy. Jednym z najdroższych elementów bywa zazwyczaj stylizacja Panny Młodej. 

Uważam, ze wydanie pięciu tysięcy złotych na kreację na jeden wieczór to gruba przesada, więc nie wyobrażałam sobie wydania takich pieniędzy na swoją sukienkę. Przetrząsnęłam więc internet w poszukiwaniu tańszej opcji i wiecie co? Jest w czym wybierać!

Suknia Ślubna

W Peek and Cloppenburg znajdziecie szeroki wybór sukienek, które są obecnie bardzo modne, nie ma obaw, że mając mały budżet jesteście skazane na jakąś przedpotopową masakrę :) Polityka sklepu pozwala wam na zrobienie zakupów z darmową przesyłką i możliwością odesłania wszystkiego do 100 dni też za darmo, jeśli okaże się, że dany model to nie ten z waszych marzeń. Jak widać zupełnie nic nie tracicie, a możecie zyskać jedynie piękną suknię w rozsądnej cenie. 


 1.KLIK       2.KLIK      3.KLIK          4.KLIK

Możecie zdecydować się na białą suknię, która podkreśli waszą delikatność i szczególną rolę tego dnia. Jeśli nie jesteście fankami klasyki, postawcie na kieckę w odcieniach beżu/szampana - zdradzę wam, że te kolory są totalnie w moim stylu! Oczywiście oprócz przedstawionych powyżej propozycji macie dużo większy wybór tutaj: KLIK.

Ślubne obuwie

Oprócz sukni oczywiście potrzebujemy wygodnych, porządnych butów, najlepiej wybrać model, który przyda się wam też po ślubie. Złote sandałki pięknie będą się prezentowały z letnimi sukienkami, a nudziakowe szpilki to po prostu klasyka - włożycie je do dżinsów, na co dzień i od święta. 





1. KLIK                2. KLIK          3. KLIK

Jak to będzie/było z wami? Wydajecie majątek na ślubną kreację, czy rozsądek bierze górę? Jestem bardzo ciekawa więc piszcie!

wtorek, 30 lipca 2019

Panterkowa wariacja na temat satyny

Spódnice i sukienki satynowe spodobały mi się od razu jak tylko pojawiły się na wybiegach i w magazynach modowych, ale początkowo nie widziałam ich w swojej szafie. Uważałam, że takie materiały i kroje nie pasują do mojej stylówki i będę się w nich źle czuła, ale nic bardziej mylnego.
Teraz mam już dwie spódnice z tej tkaniny i czuję się w nich super, wystarczyło pooglądać trochę inspiracji w internecie i dopasować je do swojego stylu. W końcu nie dla mnie satynowa spódniczka w połączeniu z sandałkami na szpilce, ale ze sportowymi butami? To jest to!