poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Jak zapuścić włosy?

Dzisiaj postanowiłam napisać wam poradnik dotyczący zapuszczania włosów. Bardzo często dostaję od was komplementy dotyczące moich włosów, pytacie, jak to zrobiłam, że tak szybko mi urosły i tak bardzo się zagęściły, a największe wrażenie zrobiło na was to zdjęcie (zarazem prowokując najwięcej pytań):

Wiem, że różnica na zdjęciach jest baardzo widoczna, niestety, nie osiągnęłam tego z dnia na dzień! Na zdjęciach wyraźnie jest zaznaczona data, doprowadzenie moich włosów do takiego stanu, jaki mam teraz, zajęło trzy lata... Metamorfozy na zdjęciach często zaburzają nam takie poczucie czasu, myślimy wtedy "no, miała brzydkie włosy, ale dobre geny i SZYBKO wróciły do dobrego stanu". Osobiście uważam, że TRZY lata, to wcale nie jest "szybko". Na wasze szczęście przeszłam już ten proces i mogę podzielić się z wami moimi sposobami na przyspieszenie wzrostu włosów i na zadbanie o nie w tym czasie. Niestety, jeśli jesteście z natury, posiadaczkami cienkich i rzadkich włosów, nie liczcie na to, że cudem urośnie wam ich drugie tyle, albo, że pogrubicie je dziesięciokrotnie. Uważam jednak, że warto walczyć o piękne włosy i nawet jeśli nie posiadacie super bujnej czupryny, to jeśli wasze kosmyki będą zdrowe, będą wyglądać na o wiele gęstsze i grubsze. Przykład? Moje włosowe guru, Anwen, która wielokrotnie powtarzała, że ma rzadkie włosy, jednak są zdrowe i dzięki temu wyglądają cudownie!

Po pierwsze: podcinaj!
Niestety, jeśli macie połamane i porozdwajane końcówki nic im nie pomoże. Będą się łamały coraz wyżej i włosy zamiast stawać się dłuższe, będą się kruszyły i... skracały. Najlepiej obciąć włos ok 2cm nad rozdwojeniem/pęknięciem, wtedy macie pewność, że nie posunie się ono wyżej. 

Po drugie: zabezpieczaj końcówki!



Kiedy macie już świeżo podcięte końce, zabezpieczajcie je przed ponownym zniszczeniem. Wtedy obcinanie będzie potrzebne znacznie rzadziej, a dzięki temu zachowacie więcej długości ;) Osobiście polecam do tego celu serum silikonowe, może być np. to z Green Pharmacy - Jedwab w Płynie (który nie jest jedwabiem, ani nie ma go w składzie, mimo to, jest świetne i ma bardzo fajny skład). Unikajcie jedwabiu z Biosilk i innych, które mają w składzie jakikolwiek alkohol, bo przy dłuższym stosowaniu przyniosą odwrotny skutek  - wysuszą końcówki.

Po trzecie: odżywiaj!



Wcale nie musicie posiadać drogich, profesjonalnych odżywek. Przedstawione produkty, to moi ulubieńcy. Odżywka oliwkowa z Ziaji kosztuje ok 6,40zł, włosy po jej użyciu są miękkie, ujarzmione, nie puszą się. Dzięki zawartości lekkich silikonów, odżywka dobrze zabezpiecza nasze włosy na długości, chroniąc je przed uszkodzeniami mechanicznymi. (Ziaja ma w swojej ofercie także świetne odżywki i maski, np. moją ulubioną,  maskę kakaową;)). Podobnie jest z klasykiem - maską Gloria. Kosztuje ok 5zł za 200 ml. Cudownie wygładza włosy i działa kondycjonująco, u mnie pomaga także przy nadmiernym elektryzowaniu się włosów, podobnie jak Ziaja, zawiera silikon. Niektórzy twierdzą, że silikony to zło wcielone i nie powinno się ich stosować, bo oblepiają włosy i nie pozwalają substancjom aktywnym na wchłonięcie się. Ja, natomiast uważam, że są to dla mnie składniki niezbędne - otulają włos i chronią go, poprawiają wygląd czupryny i dyscyplinują ją. Wystarczy je regularnie zmywać, aby się nie nadbudowywały.

Po czwarte: przyspieszaj porost!



Na rynku jest dostępnych wiele preparatów, które mają przyspieszyć wzrost włosów i powstrzymać ich wypadanie. Ja wypróbowałam te, widoczne na powyższym zdjęciu. Mój ulubieniec to kozieradka: dwie łyżeczki zmielonych ziaren zalewam ok. pół szklanki wrzątku. Po 10 minutach odcedzam i studzę, następnie wmasowuję napar w skórę głowy na noc, a rano myję głowę. Można wcierać ją także po myciu, jednak mi nie odpowiada jej zapach (coś jak rosół... ;P). Kupna wcierka Jantar z Farmony, nie dała takich efektów jak kozieradka, ale zahamowała u mnie wzmożone wypadanie, podobnie jak Radical. Obie odżywki kupicie w aptece lub drogerii za ok 8-12 zł. Oczywiście do wcierek należy dołączyć masaż, który poprawia krążenie i sprawia, że więcej krwi (a z nią substancji odżywczych) dostaje się do cebulek.Wzrost włosów możecie także przyspieszyć za pomocą maski.




Maska Pilomax bardzo intensywnie odżywia włosy, a także dość mocno przyspiesza ich porost. Możecie dostać ją w aptece, kosztuje ok 40zł za duży słoik (400ml). Drożdżową maskę Receptury Babuszki Agafii kupicie w sklepach internetowych np. triny.pl, skarbysyberi.pl, kosztuje ok 10-15zł. Pięknie pachnie i świetnie odżywia. Obie maski są przeznaczone do stosowania zarówno na długości, jak i na skalpie i żadna z nich nie powoduje "przyklapu" i nie obciąża czupryny. Zmniejszają wypadanie i powodują wzrost nowych włosów, tzw. "baby hair".
Porost można przyspieszać także "od wewnątrz".





Siemię  lniane to mój ulubiony "suplement". Po miesięcznej kuracji siemieniem w połączeniu z kozieradką, zyskałam ponad 3 cm przyrostu, podczas gdy normalnie jest to 1 cm. Często słyszę, że spożywanie ziarenek powoduje tycie... Osobiście uważam, że od jednej łyżki ziarenek nie utyjemy, przynajmniej mnie się to nie przydarzyło. Dwie łyżki ziaren w szklance zalewam wrzątkiem, kiedy przestygną, dolewam trochę syropu malinowego i wypijam do dna :) Ziarenka można też ugotować, ale dla mnie są wtedy zbyt "glutkowate". Siemię pomaga także na problemy gastryczne oraz zapobiega rozwijaniu się komórek nowotworowych. Pierwsze efekty zobaczycie na pewno na rzęsach (stają się o wiele dłuższe i grubsze) i na paznokciach (szybciej rosną, są twardsze i elastyczne). Możecie także wspomagać się suplementami ze skrzypem, albo pic napar ze skrzypu lub pokrzywy. Osobiście wolę herbatki niż kapsułki, ale to sprawa indywidualna. 

Po piąte: nakładaj oleje!



Na swoim przykładzie przekonałam się, że olejowanie to najlepsza na świecie metoda odżywienia włosów. Zdrowe, włosy sprawiają wrażenie, że rosną szybciej, ponieważ są na tyle mocne i elastyczne, że nie łamią się i nie kruszą. Regularne olejowanie wygładza włosy, sprawia, że pięknie błyszczą i nie tylko wyglądają na zdrowe, ale po prostu takie są. Wystarczy popatrzeć na włosy hindusek, które od pokoleń używają przeróżnych olei na swoich pięknych, długich czuprynach! Obecnie stosuję olej kokosowy, tłoczony na zimno. Wbrew powszechnej opinii, nie nadaje się on dla każdego. Mi nie pasował, na początku włosomaniactwa, gdyż miałam wtedy włosy raczej wysokoporowate. Więcej o dobieraniu oleju napisała Alina: KLIK
Natomiast więcej o moim olejowaniu przeczytacie tu: KLIK- (olej lniany, opisany w tym poście, nie sprawdził się u mnie najlepiej, gdyż moje włosy są obecnie średnio porowate, w kierunku niskiej porowatości).

Po szóste: bądź cierpliwa!
Zapuszczanie włosów to proces raczej długotrwały, najważniejsze to nie zniechęcać się. Pamiętajcie także, że nawet najdłuższe włosy będą wyglądały okropnie, kiedy będą zniszczone, suche i porozdwajane. Długość nie jest najważniejsza, najważniejsze to zadbać o kondycję kosmyków, aby na prawdę cieszyć się ich pięknem!

33 komentarze:

  1. Też bardzo lubiłam wcierkę z kozieradki, ale słyszałam od wszystkich, że pachnę jak... pierogi, więc dałam sobie z nią spokój póki co :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy wiele współnych kosmetków. Robię glutki z siemienia lnianego. Oleuję włosy. Używam tej zielonej odżywki z Ziajii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie kupić kozieradkę? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupuję w aptece, w której są dostępne zioła. Znajdziesz ją też w sklepach zielarskich, sklepach z przyprawami (bo to przyprawa), a także na "straganach" (czasem bywają takie w galeriach handlowych, np. przed świętami, lub na jarmarkach ;))

      Usuń
  4. Wcierkę z kozieradki stosujesz codziennie?~
    Btw. Bardzo fajny post, właśnie w najbliższym czasie obcinam włosy i zapuszczam, dlatego te rady mi się przydadzą!~ <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myję włosy co drugi dzień i tak też stosuje napar, ale śmiało można go stosować codziennie ;)

      Usuń
  5. Chyba muszę się skusić na kozieradkę, ale boję się zapachu rosołku ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem dlaczego ludzie narzekają na zapach rosołku. :P Przecież rosołek jest pyszny i kojarzy się z matczyną troską... ;) Ja także wcierałam kozieradkę przed myciem, ale tylko na godzinę i też dała świetne efekty, a po umyciu włosów nie było czuć niczego.

      Usuń
  6. Swietny post, muszę polecić mamie :D

    http://lorysa-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. uwieeeelbiam tą maskę z Glorii! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki wielkie za rady! z pewnością sie przydadzą ;)
    claudiaa11225.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy wszystkie kosmetyki stosujesz codziennie? /anonim bo nie mam konta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuję je zgodnie z instrukcją na opakowaniu - Jantar wciera się codziennie, maskę wystarczy nałożyć 1-2 razy w tygodniu. Odżywkę nakładam po każdym myciu, ale nie tylko tą z Ziaji, bo mam jeszcze kilka innych ;) myję włosy co drugi dzień i prawie przed każdym myciem, na noc, nakładam olej. Serum na końcówki używam codziennie, także w dni, w które nie myję włosów.

      Usuń
  10. Świetny wpis! Włosów zapuszczać nie planuję, ale odżywić by się je przydało. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. masz piękne włosy! :) porady jak najbardziej przydatne

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już długo staram się zapuszczać włosy, ale zawsze, kiedy mam optymalną długość decyduje się na ścięcie, nie wiem czemu tak ;p.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie stosuję nic specjalnego a udało mi się zapuścić dosyć długie :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi osobiście strasznie szybko rosną włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam obecnie tej mgiełki do włosów Radical tyle , że do przetłuszczających się włosów . Jest naprawdę świetna i moje włosy wyglądają lepiej . :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne masz włosy :) chętnie wypróbuję polecanych przez Ciebie kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz naprawdę piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim numerem jeden jest skrzypolen z biotyną. Od dłuższego czasu go stosuję i włosy stały się zdecydowanie grubsze i mocniejsze

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow ur hair now is great! :)

    Brina xoxo,
    SweetStyle

    OdpowiedzUsuń
  20. gdzie kupię maskę gloria i serum green pharmacy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obydwie rzeczy można kupić na allegro, świetny post, już zaopatrzam się w używane przez Ciebie produkty, mam nadzieję, że trochę poprawię moje piórka

      Usuń
  21. Jaką metodą robisz olejowanie włosów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.lubieczern.pl/2013/05/nowa-wosowo-urodowa-seria.html

      Usuń
  22. Ja nie wiem czy tyle masek nie obciąża włosów, nie lepiej stosować 1 góra 2 a konkretne ? Hmmm ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdzie nie napisałam, że należy użyć wszystkich masek na raz, jednego dnia, a nie spotkałam się nigdy z przypadkiem, żeby umyte danego dnia włosy, potraktowane maską czy odżywką (jedną, jeden raz po każdym myciu) były obciążone, nawet jeśli by używać innej odżywki do każdego mycia ;) no chyba, że masz zbyt zdrowe włosy i jakiś produkt po prostu obciąża Ci włosy, wtedy możesz go uzywać raz w miesiącu, a i tak je obciąży...
      jeśli chcesz przetestować jakiś produkt na prawdę dobrze i ocenić jego skuteczność w 100%, wtedy warto wybrać jeden

      Usuń
  23. Pierwszy raz trafiłam na Twój blog i ... zakochałam się. Masz cudowne włosy i ja również lubię czerń ;) Jaką farbą farbujesz włosy ? Pozdrawiam ślicznowłosa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i jednocześnie informuję, że komentarze zawierające wulgaryzmy oraz te bezpośrednio mnie obrażające nie zostaną zaakceptowane. Odróżniaj krytykę od plucia jadem.