sobota, 15 listopada 2014

Sanczo panczo

Sanczo Paczno - taki uroczy przydomek, nadała temu płaszczykowi, moja koleżanka ze studiów :) Sanczo wisiał w szafie nieco zapomniany, od wczesnej wiosny, jednak gdy tylko otworzyłam paczkę z moimi nowymi butami, pomyślałam, że stworzą dobraną parę (a właściwie to trójkąt). Dorzuciłam im jeszcze beżowy kapelutek, wintydżową torebkę i trochę biżuterii. Szare spodnie i czarny sweterek robią tu właściwie za bazę ;) Buty kupiłam w sklepie Secondlondon, który, co prawda, znajduje się w Lublinie, ale można także zamawiać wysyłkowo, przez ich fanpage :)  Sukienka z tego posta też pochodzi z owego sklepu, wszystkie rzeczy, które tam nabyłam są nowe (chociaż używane chyba też się zdarzają), a ceny na prawdę kuszą! :)  Jak się wam podoba ta stylizacja? Dajcie znać!







 Coat - H&M | Hat - Frot Row Shop | Shoes - HERE | Green bracelets - HERE | Pants - Gina Tricot | Handbag - Vintage


20 komentarzy:

  1. Unikalny płaszcz -całość wygląda rewelacyjnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądasz! :) Ładniutka jesteś! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba! SUPER wszytsko współgra!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana wyglądasz cudownie, ponczo jest genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko genialnie ze sobą wygląda - i całość pasuje do włosków :) ładnie Ci w takim lżejszym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna stylizacje, mam takie same marmurki! :))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wyglądasz. Genialny klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba to sanczo panczo ;)

    http://gretarosemary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie wyglądasz :)

    tojasolange.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na konkurs promujący blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oooo to ponczo byłoby idealne dla mnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz naprawdę świetne zdjęcia :D

    http://juliejfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i jednocześnie informuję, że komentarze zawierające wulgaryzmy oraz te bezpośrednio mnie obrażające nie zostaną zaakceptowane. Odróżniaj krytykę od plucia jadem.