środa, 29 kwietnia 2015

#KylieJennerChallenge

Po sieci krążą setki zdjęć i filmików wykonanych przez osoby, które, chcąc mieć ponętne i wielkie usta, niczym młoda Jennerka, zasysają wargi w różne dziwne przedmioty...  Ja też postanowiłam podjąć #KylieJennerChallenge, zobaczcie, jak mi poszło!


Oczywiście mam nadzieję, że nikt z was nie uwierzył, że jestem kolejną kretynką, która wessie się w butelkę po Kubusiu na 20 minut i posiniaczy swoją twarz! No niestety, nie potrafię znaleźć innego określenia dla podobnych zachowań. Uważam, że jest to po prostu kolejny, idiotyczny łańcuszek internetowy, równie niebezpieczny co wypicie piwa w 10 sekund, czy durnowaty jak polewanie się lodowatą wodą, żeby nie musieć stawiać skrzynki wódki... Trudno mi pojąć, co myślą sobie ci ludzie, którzy postanawiają przyłączyć się do tej chorej zabawy. Pomijając walory estetyczne, mam wrażenie, że takie zassanie warg w butelkę może skończyć się kiepsko dla naszego zdrowia. Z pewnością powoduje to pękanie naczyń krwionośnych, co może skutkować pojawianiem się krwiaków, zasinień, być może nawet trwale uszkodzić tkankę, zatem dać zupełnie odwrotny efekt - bardzo brzydkie usta. Jeśli już musicie, a raczej bardzo chcecie, wypróbować tę "bezpieczną" i bezigłową metodę powiększania ust, to polecam wam zaopatrzyć się w specjalnie do tego stworzone urządzenia. Widziałam, że są produkowane przez wiele firm (m.in. Fullips), a także, że używa się ich w całkiem inny sposób, niż, o zgrozo, butelki. Ja natomiast chcę wam dzisiaj zaprezentować mój sposób na usta w stylu Kylie Jenner - ładnie podkreślone, wyrysowane i delikatnie powiększone optycznie.


Po pierwsze pamiętajcie, że wasze usta muszą być gładkie i dobrze nawilżone, wtedy będą wyglądały na większe. Jeśli macie suche skórki, wykonajcie piling szczoteczką (np. starą szczoteczką do zębów), bądź cukrem. Zanim zabierzecie się za cały makijaż, nałóżcie balsam odżywczy. Kiedy macie już miękkie i gładkie usta, sięgnijcie po konturówkę. Ja użyłam Miss Sporty 011 i Inglot 74.


Najpierw zrobiłam kontur brązową kredką z Miss Sporty, delikatnie, minimalnie wykraczając poza mój naturalny kontur ust. Tą samą kredką zamalowałam całe wargi, a następnie cały proces powtórzyłam  konturówką z Inglota. Bardzo podoba mi się połączenie tych dwóch kolorów - razem dają dla mnie idealny odcień (chociaż osobno też się świetnie sprawdzają).







Na koniec chwytam płaski pędzelek i odrobiną korektora koryguję (nowy) kształt ust, żeby był bardziej wyraźny. Jasny korektor również optycznie powiększa usta. Pamiętajcie tylko, żeby dobrze go rozetrzeć, najlepiej palcem.






Może nie osiągniecie dzięki temu tzw. Jay-z wary (przepraszam, musiałam ;D), ale ta "metoda" jest na pewno bezpieczna, łatwa i dość tania. Możecie użyć konturówek w każdym kolorze, jaki wam się zamarzy i cieszyć się ładnie podkreślonymi, powiększonymi ustami.





23 komentarze:

  1. No i to rozumiem :) Brawo!! Efekt świetny i bezpieczny. nie jak głupia zabawa dzieciaków w zaciąganie szklanek

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie usta wyglądają na znacznie większe i bardziej kobiece. :D A jednak jak się chcę to się może. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Weszłam na twojego bloga, bo chciałam zobaczyć czy to zrobisz... Na szczęście nie zrobiłaś!
    Świetny pomysł na post i wskazówki jak naturalnie powiększyć usta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER!



    ~~~~~~~>>>>
    Zapraszam do mnie
    www.bambiboho.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. To mi się podoba :) Pomysł z tym challangem jest tak bezsensowny,że aż szkoda słów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ty w ogóle masz piękne usta :)- nie musisz kupować żadnych lip pumpów, wystarczy Ci nawet sama pomadka ochronna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie zaszkodzi je trochę podkreślić ;)

      Usuń
  7. Bardzo fajnie, bo bez przesady. Nie rozumiem tej dziwnej mody na "ssące wary" ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. You're so pretty and your lip enhancing tutorial is most helpful, Iza! I also love your eyebrows, if it's not too weird to say ;) xo

    Shanaz | Fashionista NOW

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, a ja uwielbim oglądać zdjęcia przed i po zasysaniu butelek :) strasznie poprawiają mi humor :P Ty za to pięknie i naturalnie to zrobiłaś, brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt zdecydowanie lepszy od zasysania butelki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, Ty masz tak piękne usta, że nie potrzebujesz nic z nimi robić! Wystarczy kolor albo nawet balsam nawilżający i wyglądasz rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha a już myślałam :D duuużo lepiej, niż po butelce :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny sposób na większe usta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie to co ludzie wyprawiaja z ta butelka to chusta choroba psychiczna i tyle. Ja rowniez powiększam swoje usta za pomocą kredki, jest to chyba najzdrowsze rozwiazanie.
    Pozdrawiam

    ladyfashworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczny kolor szminki
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post i śliczne zdjęcia! . .
    Obs za obs? (Ja już,napisz u mnie)
    Chce też zrobić z kimś konkurs fotograficzny i szukam osób,może chciałabyś? Napisz u mnie na blogu
    Zapraszam do mnie (nowa nazwa bloga)
    Będzie mi miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super Ci to wyszło :) Dobrze, że nie przesadziłaś. Niektóre dziewczyny malują usta na pół twarzy i myślą, że nie widać, że mają pomalowaną skórę :D A o tym challengu nie słyszałam ;o Ale może to i dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie no naprawdę fajnie Ci się to udało. Jest delikatnie, ale co trzeba to jest podkreślone i o to chodzi. Będę zaglądać, Pozdrawiam

    New Yorker

    OdpowiedzUsuń
  19. Na zdjęciach bez makijażu ust wyglądasz jak Hurrem ze Wspaniałego Stulecia! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i jednocześnie informuję, że komentarze zawierające wulgaryzmy oraz te bezpośrednio mnie obrażające nie zostaną zaakceptowane. Odróżniaj krytykę od plucia jadem.