wtorek, 24 maja 2016

Styl "miejskiego safari" powraca cyklicznie, w okolicach sezonu letniego. Ja postawiłam na sukienkę w kolorze maskującej zieleni, z delikatnej tkaniny. Jej krój jest bardzo uniwersalny i pasuje zarówno do adidasów jak i szpilek. Do tego dobrałam pojemną torebkę i okulary w męskim stylu. Odrobina złotej biżuterii dodaje nieco szyku. Jeśli kiecka wam się podoba, to wchodźcie TU, bo jest teraz w jakiejś szalonej cenie! z niemal 35 dolarów przeceniono ją na niecałe SIEDEM!! :) Już za 7$ możecie mieć taki uniwersalny ciuszek :) Serdecznie ją wam polecam :)

Zdjęcia: Mateusz :*






Dress - Shein.com | Shoes - Adidas | Handbag - Reserved | Watch - TK Max | Sunnies - GiantVintage



14 komentarzy:

  1. Świetna ta sukienka :) w moim ulubionym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, świetna sukienka, nosiłabym taką!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna jest ta sukienka.
    Ten kolor butelkowej zieleni pasuje do twojej urody idealnie.


    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta sukienka jest sliczna ;) naprawde bardzo mi sie podoba ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka w kolorze khaki jest idealna na lato. Pięknie podkreśla opaleniznę. Bardzo ładnie Ci w takim kolorze, podkreśla Twoją urodę :)
    Jednak do tej sukienki wybrałabym espadryle :)
    Pozdrawiam :)
    http://monabyfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super blog i super stylizacje i miejsca. Zapraszam również do zajrzenia do mnie :) <3
    BLOG KINGY

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna stylizacja
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. mam podobną sukienkę,ale w kolorze butelkowej zieleni :) cudna torba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać,że do twarzy Ci w tym kolorku! :)
    Zapraszam do mnie, może zechcesz wziąć udział w konkursie :)

    http://zdrozdzik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i jednocześnie informuję, że komentarze zawierające wulgaryzmy oraz te bezpośrednio mnie obrażające nie zostaną zaakceptowane. Odróżniaj krytykę od plucia jadem.